Źródło: hodowla "Magnateria"
www.magnateria.pl
..............................................................................................................................................................
1. Wspaniałe rodzinne hobby.
Nic tak nie integruje rodziny jak wspólne działanie. Nic nie daje takiej
radości, jak wspólnie wypracowane sukcesy, razem przeżywane dylematy i
rozterki. Wystawy psów rasowych wymuszają aktywność i zaangażowanie, co
daje nam wiele radości i satysfakcji. Każdy ma dla siebie odpowiedzialne
zadanie: trzeba przygotować psy, wystawić je na ringu, zająć się stroną
papierkową (zgłoszenie na wystawę, rezerwacja hoteli), należy
przygotować transport, opracować drogę na wystawę, przygotować czasem
bardzo pokaźny sprzęt, przygotować dokumenty dla siebie i psów, zrobić
relację fotograficzną z wystaw, ustawić i dbać o sprzęt podczas wystawy
(klatki, budy). Jedna osoba nie jest w stanie podołać tym wszystkim
zadaniom, zwłaszcza jeśli wystawia się kilka psów na jednej wystawie.
Wspólnie odbywa się ustalanie strategii wystawowej: wybór wystawy z
uwzględnieniem jej czasu i miejsca, wybór wystawianych psów, które
zgłosimy i klasy, w której pies ma być pokazywany. Wspólne wyjazdy na
wystawy są również niezwykle interesujące dla dzieci, które mogą nie
tylko zobaczyć, ale i pogłaskać czworonożne piękności najrozmaitszych
ras, mogą również uczestniczyć samodzielnie w konkursach junior handling.
Na koniec: nic nie smakuje tak, jak wspólnie przeżywane zwycięstwo i
toast wypity wprost z właśnie zdobytego pucharu. Życzymy tego smaku
wszystkim wystawcom !
2. Spotkanie z przyjaciółmi.
Początkujący wystawca na pierwszych wystawach z pewną nieśmiałością
rozgląda się niepewnie po ringu i jego okolicach. Po pewnym czasie
zauważa, iż większość wystawców to prawdziwi miłośnicy psów, pasjonaci,
często z wielką wiedzą i doświadczeniem. I znajduje wśród nich
znajomych, a czasami wspaniałych przyjaciół. Do tego dochodzą zawsze
życzliwi przyjaciele posiadający psy z tym samym przydomkiem hodowlanym.
Po pewnym czasie uświadamiamy sobie, że wyjazd na wystawy to spotkanie
przyjaciół i znajomych, często z różnych stron świata. Wystawianie psa
przestaje być jedynym celem wyjazdu. Wspólna kolacja z naszą Malahovską
Komandą, nocne rozmowy w hotelowym barze o tym, który pies będzie
nazajutrz najlepszy czy słynne płochocińskie wypieki Reni (pozdrowienia
dla Ben Nevis) degustowane na wystawie, stanowią często wspaniałe
wspomnienia z wyjazdu tym cenniejsze, że nie da się zawsze z wystawy
wracać z pierwszym miejscem.
3. Rozwój relacji przewodnik- pies.
Wspólne wyjazdy uczą nas jeszcze bardziej rozumieć swojego psa. Pies
natychmiast wyczuwa nasze emocje. Przeżywa z nami stres, napięcie
oczekiwania i euforię radości. Ta nauka odczytywania własnych emocji i
oczekiwań daje najczęściej wspaniałe efekty. Porozumienie z czworonogiem
staje się dzięki temu niemal doskonałe. Pies zna nasze oczekiwania, my
potrafimy zrozumieć zachowanie psa, wyznaczając mu zadania na miarę jego
możliwości. Wiemy co psu sprawia radość a czego nie znosi. Podróże
często w odległe zakątki jeszcze bardzie zbliżają psa i człowieka. Każdy
bowiem wyjazd nawet najlepiej zaplanowany obarczony jest marginesem
niespodzianek.
4. Przeżycie estetyczne.
Piękno polega na właściwej proporcji i blasku. /Tomasz z Akwinu/
Piękno zgodnie z encyklopedyczną definicją to pozytywna właściwość
estetyczna bytu wynikająca z zachowania proporcji, harmonii barw,
dźwięków, stosowności, umiaru i użyteczności, odbierana przez zmysły.
Istnieje piękno idealne, duchowe, moralne, naturalne, cielesne,
obiektywne i subiektywne. Pojęcie to jest silnie związane z teorią
estetyki, prawdy i dobra. W starożytnej Grecji pojęcie piękna wiązało
się przede wszystkim z ideą dobra, duchowością, myślą i rozumem.
Wynikało przede wszystkim z proporcji i odpowiedniego układu. Pogląd ten
przez wieki uważany był za najtrafniejszy. Wyznawali go m. in.
pitagorejczycy, twierdząc, że piękno polega na doskonałej strukturze,
wynikającej właśnie z proporcji części i jest cechą obiektywną. W V
wieku sofiści zanegowali obiektywizm postrzegania tej wartości i
ograniczyli jej pojęcie do tego co odbiera się jako przyjemne przez
zmysły wzroku i słuchu. Tej teorii bliscy byli zarówno stoicy jak i
niektórzy twórcy żyjący w czasie Oświecenia. W rozumieniu Arystotelesa
pięknem jest wszystko, co wywołuje pozytywne emocje. Platon uważał, że
prawdziwe piękno jest ponadzmysłowe i jest dobrem tak wielkim jak
prawda; Plotyn natomiast głosił, iż decydują o nim nie tylko proporcje i
właściwy układ części, ale przede wszystkim dusza, jak pisał,
"przeświecająca" dane przedmioty, czy elementy. To twierdzenie było
propagowane przez chrześcijaństwo. Funkcjonowało także w Średniowieczu.
Jeden z ojców Kościoła - Klemens z Aleksandrii, łączył tę wartość z
istotą dobra, pisząc, że 'Bóg jest przyczyną wszystkiego co piękne.''
Immanuel Kant uważał, że piękne jest to, co podoba się powszechnie,
bezinteresownie i bezpośrednio.
Piękna poszukujemy na wystawach psów. Spieramy się o to, który pies jest
najpiękniejszy, walczymy o certyfikaty na międzynarodowego championa
piękności. Wystawy są miejscem, gdzie pytanie o istotę piękna są
aktualne i fundamentalne. Widzowie oglądając wystawiane piękności
prezentowane na ringu nie zachwycają się zgodnością psa ze wzorcem, ale
nade wszystko cmokają zachwycając się pięknem prezentowanego czworonoga
! Św. Augustyn pytał: czy dlatego coś jest piękne, że się podoba, czy
też dlatego się podoba, że jest piękne. Bez wątpienia otrzymam
odpowiedź, że dlatego się podoba, ponieważ jest piękne. Nie
rozstrzygniemy w tym miejscu sporu na temat tego czym jest piękno, ale
bez wątpienia piękno jest bodźcem, dla którego przemierzamy setki
kilometrów, aby podziwiać ukochane zwierzęta. Naszym zdaniem wystawy
bowiem są również wielkim przeżyciem estetycznym, które otwiera nas na
innych i nas ubogaca.
5. Wystawca Demiurgiem
Kartezjusz powiedział że piękno się nie rodzi, piękno się robi. Dla
tych, którzy pragną tworzyć piękno, być kreatorem, znaleźć ujście dla
swych twórczych zapędów, wystawy psów rasowych są rajem. Dla tych którzy
chcą wydobywać piękno z naszych piesków, wystawy są wyzwaniem i polem do
popisu. Tygodnie przygotowań do wystawy, począwszy od wyboru kosmetyków
a skończywszy na odpowiednim przygotowaniu fizycznym psa i siebie do
wystawy, to pole do wielkiej inwencji twórczej. Szczególnie wielkim
wyzwaniem jest wystawianie psów wymagających strzyżenia czy innego
specjalnego przygotowania ich szaty. Dobór właściwych kosmetyków, a
nawet odpowiednie suszenie psa po kąpieli, a nade wszystko strzyżenie,
decydują o sukcesie na wystawie. Obserwacja pracy największych
współczesnych groomerów - takich jak Elena Mersiyanowa z Moskwy,
nieodparcie na myśl przywodzi największych artystów-twórców, którzy -
jak Michał Anioł - wydobywają piękno z materii. Praca groomera jest
pracą artysty, który potrafi odnaleźć piękno w każdym psie, nadając mu
jedyny i niepowtarzalny kształt, właściwy dla indywidualnych cech
każdego zwierzęcia.
6. Sportowa adrenalina
Któż nie kocha zwyciężać ! Któż nie kocha rywalizacji ! Wystawy to
zawody sportowe wymagające wielkiego wysiłku, koncentracji, opracowania
należytej strategii. Zwycięstwo, często w stawce kilkunastu, a nawet
kilkudziesięciu psów tej samej rasy, smakuje bardzo słodko i na długo
pozostaje w pamięci. W niektórych krajach relacje z wystaw psów
transmituje się na żywo w TV. Programy te gromadzą ogromną publiczność,
bowiem dla każdego, kto zna się trochę na psach i zasadach ich
wystawiania, wystawa jest niezwykle emocjonującym widowiskiem sportowym.
7. Wartości poznawcze, czyli państwa i miasta
Miłośnicy wystaw to ludzie drogi, a wiadomo, że podróże kształcą. W
sezonie 2006 odwiedziliśmy siedem krajów, walcząc o wystawowe trofea.
Poznaliśmy wielu wspaniałych ludzi i setki cudownych miejsc, o których
nie da przeczytać w przewodnikach. Już wiemy dlaczego Fin jedzie
samochodem góra 70 km/h na drodze, którą może jechać 80 i dlaczego
niezbyt czysta toaleta w małym rumuńskim miasteczku kosztuje 1 Euro i
jaki alkohol najlepiej smakuje w Moskwie. Świat jest piękny ruszajcie w
drogę. Koniecznie ze swoimi czworonogami !
8. Wartości poznawcze: kynologia
Wystawy gromadzą z jednej strony miłośników i znawców psów, z drugiej
strony wystawy przyciągają firmy, które przedstawiają bogatą ofertę,
często na najwyższym poziomie, przeznaczoną dla najbardziej
wymagających. Sprzęt i kosmetyki, nowe trendy w strzyżeniu i pielęgnacji
i handlingu to przedmiot dyskusji na wystawach. Na wystawie dowiecie się
wszystkiego i o wszystkim co dotyczy kynologii. Co bezcenne porównacie
stosowane przez siebie metody z innymi bowiem porównanie z innymi psami
to wielka szansa na ocenę własnej pracy z psem, wartości hodowlanej psa,
sposobu strzyżenia i wystawiania. Prawie nigdzie poza wystawą nie da się
tak poszerzyć swojej kynologicznej edukacji. Dla przykładu nowe rasy,
czy bardzo rzadkie rasy, jeszcze nie uznane przez FCI, możliwe są do
poznania tylko na wystawie. Do tego można porozmawiać z właścicielami
tych psów, bardzo często niezwykle życzliwymi pasjonatami rasy, którzy
chętnie dzielą się swoją wiedzą.
9. Nagrody i tytuły to nie tylko targowisko próżności
Puchary zapełniające półki mieszkania to nie tylko wyraz
kolekcjonerskich upodobań właściciela psa. Za każdym pucharem i medalem
stoi bowiem decyzja sędziego, a czasami kilku sędziów, którzy dokonali
oceny psa, biorąc pod uwagę bardzo wiele kryteriów, łącznie z psychiką
psa i jego manierami na ringu. Puchar czy medal to oprócz tego, że jest
to znak sukcesu, to drogowskaz mówiący w którym kierunku mamy zmierzać,
to pomoc w wyznaczaniu nowych kierunków i wielki weryfikator naszych
planów hodowlanych.
10. Moja hodowla wiem więcej
Rozwój hodowli wiąże się z otwarciem na świat. Stoimy przed kluczowymi
decyzjami: wyboru szczeniaka czy reproduktora. Wystawa jest miejscem
weryfikacja planów hodowlanych, Miejscem, w którym zdobywamy wiedzę
niezbędną do podjęcia dalszych działań. Ocena psa przez sędziego - to
nie tylko ocena zgodności ze standardem, ale ocena zdrowia psa i jego
kondycji. Opis zamieszczony w Karcie oceny psa jest cennym źródłem
wiedzy. Uczy dystansu i rozwagi, uczy obiektywizmu, uczy patrzenia na
własnego psa pod nieco innym kątem. Innym niż ugruntowanym przez nasz
wewnętrzny głos, który zawsze, absolutnie zawsze powtarza nam, że nasz
pies jest najpiękniejszy i nie ma ani jednej, choćby najmniejszej wady.