|
Choroba sieroca
Źródło:
www.hauward.pl
Autor artykułu - Agnieszka Kępka - Międzynarodowy Sędzia
Kynologiczny
..............................................................................................................................................................
Pies cierpiący na tę chorobę, jeśli zostawić go samemu sobie,
może zacząć gryźć przedmioty, ślinić się, a nawet zanieczyszczać
mieszkanie lub kopać doły, wykazywać nadmierną aktywność oraz
wyć godzinami w różnej tonacji. Wszystkie te objawy mogą być
oznaką lęku przed samotnością.
Lęk przed samotnością
Pies prawie każdej rasy jest uczuciowy i rodzinny. Jeśli musi
żyć ciągle w kojcu czy zagrodzie, to często zapada na tę
chorobę. Choroba sieroca może być chroniczna, może też
występować pod wpływem zmian w życiu psa jak np.: zmiana
właściciela, przeprowadzka, zmiana trybu codziennego życia lub
rozwód właścicieli. Do takiej sytuacji dochodzi, np. przy
zmianie trybu życia - pies nie ma pojęcia o godzinach wyjścia i
powrotu właściciela do domu. Pies wie tylko, że stado już nie
jest w komplecie i został on - sam jeden.
Kiedy ulubieniec potrzebuje pomocy
Są psy, którym to nie przeszkadza i nie przeżywają tej sytuacji
tak boleśnie, układają się do spania i zwyczajnie przesypiają
Waszą nieobecność. Inne psy stają się nerwowe. Psy zabrane z
schroniska, lub porzucone przez poprzednich właścicieli reagują
dużym stresem. Takich psów nie można pozostawić bez pomocy.
Jeśli Wasze dziecko lub inny członek Waszej rodziny miałby takie
problemy jak Wasz pies, to na pewno zrobilibyście wszystko, aby
mu pomóc. Pies też jest żywą inteligentną istotą, która
potrzebuje Waszej pomocy, aby pozbyć się stresu.
Warto pamiętać, że wszystkie wyjścia z domu (obojętnie na jak
długo) należy traktować jako rzecz najzupełniej normalną. Należy
zachowywać się tak, jak wychodząc z domu czy ze wspólnego pokoju
w pracy, pozostawiając ludzi (domowników) czy współpracowników.
Przed wyjściem i po powrocie należy zachowywać się obojętnie, co
najmniej przez 10 minut. Darujcie sobie rzucanie się psu na
szyję i wylewne potoki zdań w stylu: „Czy mój piesek tęsknił za
panem?”, „Czy byłeś grzeczny?” Tak należy się zachować, aby
podtrzymać status przywódcy stada.
Dyscyplina
Zachowanie dyscypliny bardzo pomoże psu pozbywać się stresu i
uspokoić się. Jak zostaniecie przywódcą stada, to Wasz pies
zaakceptuje Wasze zachowania. Jeśli pies nadal siebie uważa za
przywódcę, to wciąż stara się zapanować nad sytuacją. Kiedy to
mu się nie udaje (bo musicie wyjść z domu) reaguje stresem, co
objawia się np. w wygryzionych drzwiach, czy w poszarpanym
dywanie.
Pomagaj mądrze
Najgorszym jednak rozwiązaniem i myśleniem „po ludzku” jest
rozczulanie się nad psem. Przez takie postępowanie pies jeszcze
bardziej będzie mniej pewny siebie. Spróbujcie wyobrazić sobie
sytuację, kiedy macie wypadek i potrzebujecie pomocy. Jedna
osoba podchodzi do Was i mówi krótko i rzeczowo np.: ”Proszę się
uspokoić, już wezwałem pogotowie, zaraz udzielimy Panu pomocy i
wszystko będzie dobrze”. Druga osoba podchodzi i zaczyna się
użalać np.: „Och, co za straszny wypadek, jak musi Pana boleć ta
wystająca złamana kość. Jaki Pan biedny, jak mi Pana żal”. Która
z tych osób bardziej Wam pomoże? Która pomoc będzie lepsza dla
Waszej psychiki? Pies cierpiący na chorobę sierocą to właśnie ta
osoba z wypadku. Musicie mu pomóc mądrze.
Sposób na zmęczenie
Każdy pies powinien dobrze się wybiegać. Kiedy jest zmęczony
będzie mniej kłopotliwy i będzie mniej stresowo odbierał Wasze
rozstanie z nim. Psy o takim usposobieniu powinny przed Waszym
wyjściem do pracy być wyprowadzane na długi, forsowny spacer.
Czas takiego spaceru to, co najmniej 20 minut. Wychodząc do
pracy nie wiążcie psa do kaloryfera czy innych sprzętów, nie
zakładajcie mu kagańca – w ten sposób tak pogłębicie chorobę, że
nie będzie możliwości ratowania psa ze stresu i depresji. O
wiele lepszym rozwiązaniem jest wygodna duża klatka, stosowana
kiedy wychodzicie z domu.
Mój pupil jest nerwowy
Większość nerwowych psów woli przebywać na ograniczonej
przestrzeni. Tak też wiele Waszych dzieci woli przebywać w swoim
pokoju niż błąkać się po dużym pustym domu. Psu będzie lepiej w
odpowiednio dużej klatce, niż miotanie się pod drzwiami
wejściowymi i doprowadzenie się do histerii. Kiedy pies po
jakimś czasie zaczyna się uspakajać, można zaprzestać zamykania
w klatce. W takiej klatce umieśćcie materac lub koc psa - z jego
zapachem, możecie też postawić w niej miskę z wodą i włożyć
jakąś zabawkę psa. Pies uzna to miejsce za swój azyl, za
przytulne miejsce, w którym można się schronić.
Osiągnąć spokój
Z psami o takich skłonnościach musicie ćwiczyć krótkie wyjścia z
domu. Oczywiście chodzi o Wasze wyjścia z domu nawet na 3
minuty, lub na 5 minut. Najwięcej szkody pies robi w mieszkaniu
tuż po Waszym wyjściu. Tak więc szkody, jakie pies wyrządził i
tak będą te same niezależnie od tego, na jaki czas zostawicie go
samego. Możecie zaczynać od tego, że nie zamykacie psa w klatce,
tylko ubieracie płaszcz, wychodzicie bez słowa za drzwi i zaraz
wracacie z powrotem do mieszkania. Nie witajcie się z psem po
powrocie.
Spokojnie wychodźcie i spokojnie wracajcie bez oznak entuzjazmu.
Powtarzajcie to, aż pies zacznie się uspakajać i będzie
oczekiwać Waszego wyjścia, a na Wasz widok będzie coraz
spokojniejszy i będzie czekał, aż WY go zawołacie do siebie,
kiedy zechcecie i dopiero wtedy go pochwalicie. Jesteście szefem
stada i będziecie wychodzili i wracali wtedy, kiedy macie na to
ochotę, a Wasz pies musi zaakceptować zachowanie szefa. To
ćwiczenie zajmie Wam co najmniej tydzień.
Potem zacznijcie wychodzić na dłużej i stosujcie cały rytuał
wychodzenia: zakładanie płaszcza i butów, zamykanie drzwi,
schodzenie po schodach itp. Pies będzie się czuł o wiele lepiej
i spokojniej, kiedy zostawicie mu włączone radio lub telewizor,
a wieczorem małą lampkę. Te ćwiczenia musicie powtarzać kilka
razy dziennie, być może zajmie Wam to nawet miesiąc. To zależy
od Waszej konsekwencji i wytrwałości, ale również od stanu
psychicznego psa.
Próba generalna
Jak przyjdzie czas na próbę generalną, musicie uzbroić się w
spokój i cierpliwość. Zabierzcie się do wychodzenia z domu i
przed tą czynnością udawajcie, że „nie widzicie” Waszego psa,
choć przez 10 minut. Następnie ubierzcie się i wyjdźcie na
dłuższy czas z domu. Jak przejdzie wyznaczony przez Was czas
Waszej nieobecności, odpukajcie w niemalowane i wróćcie do domu.
Bez względu na to, co zastaniecie w domu, zachowujcie się tak,
jak do tej pory. Nigdy nie poganiajcie psa. Jeśli źle ocenicie
możliwości i usposobienie Waszego psa, możesz znowu wpędzić go w
stres i będziecie musieli wszystko zaczynać od początku.
Dopóki nie dojdziecie w tym szkoleniu do zamierzonego celu, a
musicie wyjść do pracy na dłużej, zamykajcie psa w klatce. Takie
klatki można kupić w sklepach dla zwierząt. Są one bardzo
estetyczne i o różnych rozmiarach, tak że możecie ją dopasować
do swojego mieszkania i wielkości psa. Bez względu na to, jakie
szkody wyrządził pies podczas Waszej nieobecności, nie należy go
karać. Nie wyładowujcie na nim swojej złości i frustracji. Pies
jest zdenerwowany, a kara zdenerwuje go jeszcze bardziej.
Zacznie się gorzej zachowywać, a Wy z kolei zaczniecie go karać
jeszcze mocniej i surowiej – tak wpadniecie w błędne koło.
Nie tędy droga
Pies nie jest zabawką sterowaną pilotem. Tak jak i Wy, ma
choroby i problemy emocjonalne, a my ludzie mamy rozum i
możliwości, aby mu pomóc. Nie tłumaczcie, że nie macie czasu na
spacer, bo ciągle pracujecie, a jak przyjdziecie do domu to
padacie z nóg. Kot zupełnie przystosuje się do Waszego trybu
życia i chomik też. Wasze dzieci nie mogą bawić się psem – to
nie zabawka. W ten sposób nie uciszajcie swojego sumienia, że
nie macie czasu dla dzieci.
Zrozumieć psa
Pies nie zna naszego języka. Gdyby Pani nauczycielka pokazała
małemu dziecku pomidor i powiedziała „jabłko”, to dziecko
mogłoby słusznie przypuszczać, że tak właśnie wygląda jabłko. To
dotyczy Waszego psa. Jeżeli wołacie psa np. „na miejsce”, kiedy
pies się dobrze bawi i nie egzekwujecie od niego polecenia –
pies dochodzi do wniosku, że „na miejsce” znaczy „baw się”. Żeby
psa czegokolwiek nauczyć musicie mu uświadomić ten związek
natychmiast. Gdy właściciel wraca do domu o godzinie siódmej
wieczorem i zaczyna karcić psa i krzyczeć na niego za to, że
zjadł kawał kanapy czy fotela o godzinie trzeciej po południu –
On przecież nie rozumie, o co właściciel ma do niego pretensje,
choć wydaje się inaczej. Właściciel krzyczycie na niego, że jest
„złośliwy”, „głupi” albo „niedobry”, podczas gdy pies jest po
prostu zdezorientowany i przestraszony. Pies nie lubi, kiedy
właściciel jest na niego zły. Psu bardzo zależy na aprobacie i
akceptacji. Spróbujcie zrozumieć psa i jego psychikę, a wszystko
będzie o wiele mniej problematyczne. |