Aktualności ... Archiwum 2007

..............................................................................................................................................................

 

30 grudzień 2007

Każda fascynacja ma jakiś swój początek. Ale bywa czasami tak, że trudno go odnaleźć. Trudno określić moment, kiedy zwykłe zainteresowanie zmienia się w coś na całe życie… Wiem jedno, to dzięki Tobie Nasz Aniołku to wszystko się zaczęło. Odeszłeś od nas 4 lata temu, ale w sercach jesteś nadal i pozostaniesz na zawsze ...

 

 

24 grudzień 2007

 

 

 

22 listopad 2007

W ostatnim miesiącu trochę się u nas działo. Po krótkim odpoczynku wyruszyliśmy na kolejną wystawę zagraniczną, tym razem do Budapesztu na Węgrzech (20 i 21.X). Także tą wystawę możemy zaliczyć do bardzo udanych :-) Buba i Bastian u węgierskiej sędziny Bíró Ferencné (która nota bene będzie sędziowała na wyst. Europejskiej w 2008 roku) wywalczyli każde po kolejnym wniosku CAC i CACIB pokonując niemałą konkurencję. Zwycięstwo Rasy praktycznie dostał Bastian ale miałam przez niedopatrzenie przyklejony numerek startowy Buby i to w jej karcie oceny widnieje BOB :) No nic zostaje w rodzinie :))) Drugiego dnia Bastian dostaje lokatę pierwszą ale nawet bez wniosku CAC, natomiast Bubka kolejny raz pokonuje całą konkurencje i zdobyła ponownie CAC, CACIB i tym razem "legalny" BOB :)) Buba tym samym na tej wystawie spełniła warunki do uzyskania tytułu Interchampiona i jest w połowie drogi do Championatu Węgier :) Ten ekscytujący wyjazd na długo zostanie nam w pamięci :-)))

Jednak kolejny wyjazd dał nam dopiero sporo wspomnień :) Po perypetiach, mniej lub bardziej uzasadnionych haraczach :) i niemal rozwalonym samochodem, który dobijały rumuńskie drogi, dotarliśmy po 1940 km do Sofii stolicy Bułgarii. Atmosfera na wystawie bardzo miła, wielu wspaniałych i niezwykle życzliwych ludzi no i odniesione sukcesy wynagrodziły wszystko. Wystawa odbywała się w dwa dni - 17 i 18 listopada. Niestety Bubka i Bastian to jedyne średniaki pieprzaki jakie były na tej wystawie. Pierwszego dnia Bubka dostała CAC i CACIB, Bastian również CAC, CACIB i dodatkowo BOB oraz na deser stanął na "pudle" z 3 lokatą w grupie II :) Tego dnia Bastian spełnił wszystkie warunki do uzyskania tytułu Interchampiona! Drugiego dnia powtórka z rozrywki - Bubka CAC, CACIB a Bastian CAC, CACIB, BOB. Na dokładkę Bastian i Buba wyjechali z Bułgarii jako Championy Bułgarii i Grand Championy Bułgarii.

 

AGA-TON Retman - CAC, CACIB, BOB, III BOG & BLUE MOON Alarm Beskyd - CAC, CACIB

 

Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych - Budapest (Węgry)
20.10.2007
Aga-Ton Retman - V1, CAC, CACIB - Foto
Blue Moon Alarm Beskyd - V1, CAC, CACIB, BOB
- Foto
21.10.2007
Aga-Ton Retman - V1
Blue Moon Alarm Beskyd - V1, CAC, CACIB, BOB

 

Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych - Sofia (Bułgaria)
17.11.2007
Aga-Ton Retman - V1, CAC, CACIB, BOB, III BOG - Foto
Blue Moon Alarm Beskyd - V1, CAC, CACIB
- Foto
18.11.2007
Aga-Ton Retman - V1, CAC, CACIB, BOB
Blue Moon Alarm Beskyd - V1, CAC, CACIB

 

 

07 listopad 2007

Wszystkiego Naj dla Bastianka który kończy dzisiaj 4 latka

 

 

 

17 październik 2007

Na prośbę kilku osób aktualne zdjęcia 6,5 miesięcznego Frodzisława :)

 

 

 

 

14 październik 2007

Aiszinka ma dzisiaj 4 latka !!! Wszystkiego najlepszego

 

 

 

10 październik 2007

Buba i Bastian Championami Rumunii i Zwycięzcami Transylvanii

Nie dojechaliśmy na Klubówkę do NDM ale za to wylądowaliśmy w Transylvani i tego samego dnia kiedy średniaki w Polsce walczyły o Zwycięstwo Klubu my zmagaliśmy się na ringu w Rumunii o Zwycięstwo Transylvanii i Championat. Ale po kolei :)

6 i 7 października odbyły się 2 wystawy międzynarodowe w Aradzie w Rumunii. Oj daleko było, dalej niż myśleliśmy :)) Ale za to wracaliśmy bardzo szczęśliwi. W drugi dzień wystawy Bastian i Bubka stanęli na 2 lokacie, ale za to pierwszego dnia ring średniaków należał do nich.

Pierwszego dnia sędziował Stefanescu Cristian (RO) drugiego PAPP Vasile (RO).

Mimo, że przyjechało zaledwie 7 sznaucerów średnich p/s było na co popatrzeć.

suczki:

   Klasa otwarta

    Apocalypsi von Hoster Haus (Ro) (Tiger Chapiro x Delta Terra Gryfonis) - Ro.Jun.Ch

    Epelin Kamila (Chivas Grand Calvera x Epelin Neonilla) (Fin) - Ch.Fin

  Klasa championów

    Blue Moon Alarm Beskyd (Pl)

    Epelin Sharmila (Trels Gendelgelis x Epelin Leonita) (Fin) - Multi Ch

psy:

   Klasa otwarta

    Chivas Grand Calvera (Fin) - Zw.Św, Zw.Euro. Inter.Multi Ch

  Klasa championów

    Aga-Ton Retman (Pl)

    Eipa's Comme (Trels Gendelgelis x Epelin Leonita) (Fin) - Multi Ch

 

Teren wystawy piękny, pogoda słoneczna, my wyspani a psiaki jak zwykle pełne energii :)

Buba w championach dostaje lok.1, CAC (przyznawany jeden na płeć a nie jak w Polsce w każdej klasie), CACIB, BOB i tytuł Zwycięzcy Transylvanii. Największą radość sprawił nam jednak Bastian kiedy po wygraniu klasy championów z pięknym Eipa's Comme, wygrał porównanie o  CACIB i tytuł Zwycięzcy Transylvanii z tak pięknym psem jak Zwycięzca Świata Chivas Grand Calvera. Na dokładkę oboje, Buba i Bastian, za CACIB'y (jako że są championami swoich krajów) otrzymali tytuły Championa Rumunii. Radość ogromna ! Jestem z nich bardzo, bardzo dumna !!

Po wystawie jadąc do domku zrobiliśmy sobie wycieczkę zwiedzając Węgry, Słowacje, Zakopane i piękny Kraków. Kilka zdjęć z tej wycieczki we wspólnej galerii.

 

 

 

01 październik 2007

Wczoraj odbyła się Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych we Wrocławiu. Po raz pierwszy w życiu w klasie szczeniąt postawił na niej swoje łapki synek naszej Bubki, niespełna 7 miesięczny, BARON Artax's Angels. Barona oceniała Pani Olga Dolejsova z Czech i w rezultacie otrzymał ocenę "wybitnie obiecujący" , I lokatę , oraz tytuł Najlepsze Szczenię w Rasie. Gratulujemy Panu Waldkowi i oczywiście Baronkowi i życzymy kolejnych sukcesów.

 

 

26 wrzesień 2007

Bubka i Bastian mieli robione badania na dysplazję. Jako, że Bastian miał je robione w wieku 4 lat a Buba 3 odradzano mi, bo mogą wyjść niedobre. Ale wyniki wstępnie po obejrzeniu zdjęć przez lekarza są dobre i tak Buba ma A a Bastian A/B czyli stawy zdrowe bez dysplazji :))) Czekamy teraz na opisy specjalistów :)

Dodałam tez nowe zdjęcia Bastiana i Aiszi :) Foty tutaj (na samym dole strony) Bastian, Frodo i Aisza.

 

 

18 sierpień 2007

Be Happy na razie odpoczywa i ominęło go strzyżenie w czwartek. Za to w sobotę zgodnie z planem (choć godzinkę spóźnieni) zjawiliśmy się z "narzędziami tortur" u synka Bubki - 5,5 miesięcznego Brusika. Z wielką przyjemnością przedstawiamy "oszlifowany diamencik" po naszej wspólnej pracy :) Śliczny prawda :)

 

BRAVEHEART Artax's Angels (5,5 miesiąca)

 

 

14 sierpień 2007

Oj miałam trochę pracy ze stronką. Niestety 100MB pojemności okazało się za małe i skończyło się miejsce na serwerze. Musiałam zrobić w końcu porządek do którego zabierałam się od baaaardzo dawna. Ale postawiona przed brakiem miejsca musiałam no i teraz wróciliśmy :-) Gdyby coś nie działało to normalne :-) połowę rzeczy usunęłam i mogłam parę pomylić :-) Teraz już na spokojnie przejrzę wszystko i będę poprawiać.

Między czasie dodałam w końcu Frodka vel Ferdka tudzież Freddy'ego (od Freddy Krügera) do "Naszych sznaucerów". Niestety usunęłam sporo zdjęć ze wszystkich galerii, ale myślę że wielkiej straty nie będzie. Każdy ma po min. 100 fotek więc nie jest aż tak źle :-) Po za tym na stronce trochę zmian głównie "kosmetycznych"

 

W niedzielę byliśmy również na wystawie w Sopocie. Było pięknie i słonecznie do momentu wejścia średniaków na ring :-) Aiszinka mokra jak kura dostała brązowy medal bardzo zasłużenie a Bubcia srebro :( mniej zasłużenie.

Fotki tylko Bubki bo Aiszi nie nadają się do publicznego pokazania :-) --> Foto MWPR Sopot 2007

Dziękujemy również za wspaniałe spotkanie rodzinne właścicielom Brusika (Braveheart Artax's Angels - synek Bubki). Brusik pięknie rośnie i jest już większy od mamusi :-))) Wycałował nas jak za starych dobrych czasów :-) Żanetko Tobie również bardzo dziękujemy za coroczne Sopocie spotkanie. Do zobaczenia za 20 dni w u Ciebie w Słupsku :-) W poniedziałek za to widzieliśmy się z Ptysią czyli Black Magic :-) Też śliczna dziewczynka z niej rośnie. "Bawiliśmy" się w strzyżenie, ale Ptysia zdecydowanie wolała zabawę od obowiązków :-) Zobaczymy jak poradzi sobie BE HAPPY którego przygotuję w czwartek i Brusik który będzie "męczony" w sobotę :-)

 

 

12 lipiec 2007

Wszystkim naszym dzieciaczkom z miotu "A" życzymy  wszystkiego Naj... Naj...w dniu pierwszych urodzin  :-)

 

 

 

27 czerwiec 2007

W galerii dzieciaczków Aiszi nowe zdjęcia Alexika i Angelo

 

 

24 czerwiec 2007

No i stało się... Mamy nowego sznaucera!
20.06 zamieszkał z nami Frodo :) Nasze życie wywrócił do góry nogami :) i to nie tylko nasze ale i naszych psów. Wejdzie tam, gdzie reszta naszych psów nawet nie wsadzi łapy. Wszystko go interesuje, wszystko chce wiedzieć... Sprint z pokoju do pokoju, tylko czasem huk, jak nie wyrobi na zakręcie, bo podłoga śliska - to cały On :-) To wulkan energii o cudownym całuśnym charakterze. Jak przystało na prawdziwego chłopaka uwielbia grać w piłkę nożną :)

Frodo był "wynikiem" długich poszukiwań i jednocześnie przypadku. Wiedzieliśmy, że kiedyś zamieszka z nami jeszcze jeden sznaucer ... ale nie tak szybko :-) Dokładnie wiedzieliśmy czego chcemy, jaki typ sznaucera najbardziej nam odpowiada i z entuzjazmem "biegałam" po "ruskich" stronach. No i stało się ... zobaczyłam, napisałam i ... za późno. Potem kolejny rusek ... to nie to ... i jeszcze inny, ale też nie miał "tego czegoś". Urodziły się maluchy z innego równie ciekawego skojarzenia, więc cierpliwie (albo raczej bardzo niecierpliwie) czekałam na zdjęcia kolejnego już sznaucera. Nie liczyliśmy na fuks - szukaliśmy skojarzenia o ugruntowanej podstawie genetycznej. Szczęście nam dopisywało: nie tylko trafiło się odpowiednie krycie, nie tylko bez oczekiwania dostaliśmy się na listę, ale także z pomocą hodowczyni dokonaliśmy świetnego wyboru. Co tu dużo pisać - mieliśmy szczęście. W ten sposób spokój naszego domu zmącił nowy przybysz: Dronas Jules Verne

 

 

Teraz trochę oficjalniej :-)

Frodo urodził się 30.III  i przyjechał do nas z kolebki najpiękniejszych sznaucerów na świecie - Rosjii a dokładniej z Saint-Petersburga. Pochodzi z doskonałej rosyjskiej hodowli Natali Drozdovej "Dronas". Jest niezwykle obiecującym szczenięciem, piękny i do tego mądry :-) Jest potomkiem tak znakomitych sznaucerów jak Int.Multi Ch. Dronas Mister Iks, v-ce Zw.Eur. Jetaime Talhi Leonora, Int.Multi Ch. Airika, Int.Multi Ch. Nichi Windmaster, Zw.Eur., Mł.Zw.Św., Int.Multi Ch. Stahlkriegers Magnum Force, czy legendarny już Int.Ch. Indira's Abra Kadabra. Tak jak i jego znakomici przodkowie jest doskonale zbudowany, mocny, grubokościsty, fantastyczny anatomicznie, z przepiękną "dronasową" głową. 

Frodo jest synem Dronas Odili, która biorąc udział w zaledwie 6 wystawach zdobyła tytuły Mł.Ch.Rosjii, Ch.Rosjii, Ch.ROLS, Ch.RFSS. To wnuczek pięknej Inter Multi Championki Dronas Happy Case oraz Inter Multi Championa Dronas'a Mister Iks'a. Jego ojciec to znakomity rosyjski Inter Multi Champion Dronas Inspektor Rex. Jego rodowód to cała plejada wspaniałych, utytułowanych i bardzo pięknych sznaucerów. Mamy nadzieję, że pójdzie w ślady wybitnych przodków. ;-)
Jest jeszcze szczeniaczkiem, ale jego niewątpliwym atutem który widać już teraz jest przepiękna głowa z długą mocną i jednocześnie szlachetną szyją, doskonała linia grzbietu, wyraźnie zaznaczony kłąb, perfekcyjny włos, niesamowita kompaktowość i super kątowanie. Na razie mogę mówić o Frodasku w samych superlatywach a co z niego wyrośnie zobaczymy :-)

 

 

14 czerwiec 2007

Doczekaliśmy się płytki ze zdjęciami Asherka :-)

W galerii z tej okazji ostatnie zdjęcia dzieci Aiszinki: Asher, Alex, Avalon, Andree, i trochę młodszych urwisów Auryn, Abigayle, Abrakadabra, Amidala i Arkadia.

Pozostałe zdjęcia znajdziecie w galerii na podstronie Miotu A

Bubci dzieciaczki jeszcze małe ale zapraszam do obejrzenia fotek na ich podstonie Miotu B. Na razie zdjęcia Berci czyli Blizzard, Baronka, Happy czyli Be Happy i Brusa czyli Braveheart'a.

Ps. Godzina 23:12 właśnie odebrałam pocztę a w niej nowe zdjęcia Brusika. Zawsze lubił jeść ale jak przeczytałam, że 3 dni temu ważył 10,6 kilo (ze zdjęć bym nie uwierzyła bo wygląda zgrabnie) przeżyłam SZOK ! Brawo Brusik, rośnij duży i zdrowy !!!!

 

 

10 czerwiec 2007

Jeśli ktoś kiedyś zada mi pytanie "po co hodujesz sznaucery" odpowiedziałabym, że dla takich chwil jak dzisiaj. W czwartek na króciutko i dzisiaj na dłużej odwiedził nas Avalonek (w domu Torus) ze swoją ludzką rodziną - Tomkiem, Beatką i córką Olą. Nawet nie wiecie (Ty Beatko i Tomku chyba też nie) ile radości daje kiedy przyjeżdża "Twoje dziecko" i widzisz to ogromne uczucie którym obdarowali go właściciele. Kochają tak za nic, nie tylko kiedy jest grzeczny ale kiedy psoci i się nie słucha. Kochają za to, że nie chce dać buziaka :-), za wytarzanie się w świństwach, za ten uśmiech na pyszczku, za to spojrzenie, po prostu za to ... że jest. Torusku na ucho Ci powiem, że masz cudowną rodzinę, ale Ty pewnie o tym dobrze wiesz.

Beatko jak Cię znam mimo zmęczenia po podróży włączyłaś kompika ... DZIĘKUJEMY

Zdjęcia z pobytu w rodzinnym domu w galerii Toruska

 

 

03 czerwiec 2007

6.30 rano dojazd do naszych przyjaciół w Szubinie, Basi i Piotrusia (hod. Esseni). Śniadanko, kawka i czas na wyjazd do Leszna na wystawę. Mimo deszczyku który pokapywał, czas miną szybko i bardzo miło w towarzystwie Basi i na rozmowach ze znajomymi.

W końcu przyszedł czas na pokazanie dziewczynek. Oj było to wyzwanie. Na "pierwszy ogień" poszła Aiszinka po niemal dwuletniej przerwie w wystawianiu Mimo, że zajęła 3 lokatę jestem z niej bardzo dumna. Była bardzo grzeczna i ślicznie się pokazała. Pierwsze dwie lokaty przypadły Ch.Cz. Nectarine Grand Calvera i Ch.Pl, Ch.Ro, Ch.Lux. Katahdin Silver Gull

 

Suczki Klasa otwarta - Ch.Cz. Nectarine Grand Calvera, Beti Dolina Rosomaka (Aisza) i Ch.Pl, Ch.Ro, Ch.Lux. Katahdin Silver Gull  Suczki Klasa otwarta - Beti Dolina Rosomaka (Aisza)  Suczki Klasa otwarta - Beti Dolina Rosomaka (Aisza)  Suczki Klasa otwarta - Beti Dolina Rosomaka (Aisza)

 

Potem czas na Bubcię. Była z nami w zasadzie przez przypadek, bo przecież tego dnia jej dzieci kończyły właśnie 3 miesiąc życia i troche za wcześnie na wystawy. Przed wyjazdem do nowych domów dzieciaki zafundowały Bubce wyskubanie brody i łapek, ale Bubka dzielnie stanęła na 2 lokacie ustępując miejsca mamie naszego Bastiana.

 

Klasa Championów - Sonata z Jamna i Blue Moon Alarm Beskyd (Buba)  Klasa Championów - Blue Moon Alarm Beskyd (Buba)  Klasa Championów - Blue Moon Alarm Beskyd (Buba)  Klasa Championów - Blue Moon Alarm Beskyd (Buba)

 

Nie przywieźliśmy złotych medali ale za to dużo miłych wspomnień w gronie przyjaciół. Było super Niedziela była dla nas bardzo miłym dniem.

 

 

10 maja 2007

   

Wiosenne porządki

Od kiedy w naszym domu pojawiły się szczeniaczki, najpierw Aiszi a potem Bubki, wszystko miało inny rytm i było podporządkowane dzieciakom. Oj narobiło się zaległości we wszystkim, i osobistych i zawodowych, ale teraz gdy nie ma dzieci jest czas na nadrobienie tych zaległości.

Na razie dodałam kilka zdjęć do galerii Bubki i Aiszy która dzielnie pozowała mi przed wystawą do Łodzi, na którą niestety nie dojechaliśmy :-(

Po nadrobieniu zaległości zawodowych posegreguję zdjęcia pozostałych wiosennych wariatów :)

 

 

23 kwiecień 2007

"Szczęście jest czymś, co przychodzi pod wieloma postaciami - więc kto je może rozpoznać?" <E.Hemingway>

Tak ostatnio napisała nam Beatka - ludzka mama Toruska czyli synka Aiszi - Avalonka. Do nowych domków pojechała czwórka dzieci Bubki a na dniach odjadą ostatnie dwa maluszki. Mamy nadzieję, że będą one tym wielkim szczęściem dla swoich nowych rodzin, a każda chwila spędzona z nimi, mimo wysiłków włożonych w wychowanie i naukę, będzie ogromem szczęścia i radości. Dbajcie o nie a odwdzięczą się oddaniem i miłością po stokroć.

 

 

15 kwiecień 2007

4-6 tydzień z życia plastusi

Niestety nie było mi dane opisać jak wiele zmieniło się w życiu naszych maluchów. Z góry wszystkich przepraszam za brak odpowiedzi na maile i nawet nie wysłane życzenia świąteczne :-( Komputer rzecz martwa i niestety odmówił posłuszeństwa, no ale mam nadzieję, że teraz kłopoty techniczne minęły i się więcej nie powtórzą.

W miedzy czasie wiele się u nas zmieniło. Mama przestała zajmować się szkodnikami i ucieka przy każdej okazji gdy małe piranie próbują ją dopaść. Ząbki jak igiełki dają o sobie znać i jestem w stanie zrozumieć Bubkę że nie przepada teraz za swoimi dziećmi. Mimo wszystko ma dużo cierpliwości do nich. BARON notorycznie gryzie ją przy każdej okazji po uszach a BLACK MAGIC gdzie tylko się da. Tylko BRAVEHEART daje jej spokój ale w zamian ja mam obgryzione całe kostki i ręce. No cóż ząbkowanie w pełni :-)

"Plastusie" przez ten czas bardzo urosły, "nabrały kształtów" i są coraz piękniejsze. Dla nas są to najcudowniejsze i najpiękniejsze szczeniaczki na całym świecie. Niestety nie potrafię być obiektywna ;-) A kto by potrafił ? Tym nie mniej maluchy są cudne i coraz doroślejsze. Ich futerka są teraz dużo jaśniejsze a z włosków robią się małe szczecinki. No i zapomniałabym ... mają CUDNE oczy którymi wpatrują się w nas przy dawaniu niezliczone liczby buziaczków :-))

Najważniejszym jednak dniem dla maluchów była środa 11.IV. Tego dnia po długim okresie oczekiwania na słoneczną pogodę pierwszy raz miały możliwość pobrykać na łonie natury. Ile miały z tego radości nie da się niestety opisać, ale dawno nie widziałam ich tak podekscytowanych :-) W "szczeniaczkach" kilka zdjęć z tego okresu.

 

 

 

25 marzec 2007

3 tydzień z życia plastusi

W zasadzie to nie powinnam nazywać ich już plastusiami, bo uszka jak z modeliny zmieniły już kształt i co najważniejsze pełnią już swoją funkcje czyli maluchy już bardzo dobrze słyszą, ale co tam to nasze plastusie i niech tak zostanie. Trzeci tydzień czyli mój ulubiony to wiele nowości jakie spotyka maluchy. Najpierw widzą świat na własne oczka, potem słyszą i teraz już smakują :-) Najfajniejsze jest oczywiście podgryzanie rodzeństwa i bieganie za naszymi nogami a potem znienacka ciachniecie bezzębną szczęką w stopę :-) W pysiach pojawiają się też zalążki ząbków i niedługo trzeba będzie nosić papcie :-) Na razie plastusie "obrabiają", poza nami i sobą, legowisko, pluszaki, stojak, tekturowy karton i naszą "pomoc sanitarną" czyli papier toaletowy który przypadkiem zostawiamy na podłodze. Coraz częściej wychodzą z legowiska "za potrzebą" na zewnątrz (co widać obok na zdjęciu) więc niedługo Bubka skończy sprzątanie po dzieciakach a my przejmiemy pałeczkę. Robią się coraz słodsze i kochańsze. Baron vel Balon (to ze względu na posturę) nadal przoduje w wycieczkach po pokoju, ale dzielnie dotrzymuje mu kroku Braveheart. Baron jednak zdecydowanie woli kierunek pod kaloryfer a Braveheart kieruje się na środek pokoju a ostatnio zasypia koło mojego biurka (teraz leży mi na kolankach bo przyszedł i tak się na mnie patrzał że nie mogłam mu odmówić). Najcięższy (co ciekawe nie największy) Bandito skończył z kilometrówką i teraz najczęściej można go spotkać w towarzystwie mamy w leżonku. Nasz najmniejszy chłopczyk czyli Be happy okazał się wybrednym niejadkiem :-( Owszem bardzo lubi wołowinkę ale inne specjały je tylko jak nie dostanie mięska. Teraz najpierw "gorsze" a potem dopiero mięsko :-) Nadal jest przesłodki i uwielbia być tulony. Dziewczyni okazały się zupełnie od siebie różne. Mniejsza Black Magic to przesłodki lizaczek o (na razie) uległym charakterze, daje taką ilość buziaczków i cieszy się jak się ją weźmie na rączki. Blizzard ma zdecydowanie silniejszy charakter i jak się na nią nie zwraca uwagi zaczyna się "drzeć" :-) Wtedy wystarczy ją przytulić żeby słyszała oddech i też daje buziaki :-) Obie mają niesamowity apetyt i nie wiem czy najmniejsza Black Magic nie zjada więcej od największego Braveheart'a... Jeszcze tydzień i drugie odrobaczenie, potem szczepienie, potem przegląd i tatuaże a potem rozstanie .. :-( Jak mam świadomość że odejdą a pierwsze terminy odbiorów zanotowane w kalendarzu tak mi smutno :-( Ale jedno jest pewne ... ABSOLUTNIE WSZYSTKIE trafią do CUDOWNYCH LUDZI ... i już mi lżej :-) Kilka fotek maluszków znajdziecie w galerii :-)

Ps.1 Dziękujemy za przemiłą wizytę nowym rodzicom BRAVEHART'A :-)

Ps.2 SZNAUCEREK Z ŁÓDŹKIEGO SCHRONISKA WRÓCIŁ DO WŁAŚCICIELI :-) Znaleźli się jego właściciele, których w schronisku wprowadzono w błąd mówiąc, że takiego psa tam nie ma... Ale teraz jest już w domku :-)

 

 

19 marzec 2007

SZUKAMY PILNIE DOMU DLA SZNAUCERA !!!

Pilnie szukamy domu stałego lub choć czasowego dla sznaucerka który jest w tej chwili w Łódzkim schronisku

Nie jest agresywny, daje się głaskać i nie ucieka, jest nieco przestraszony ale po tym wszystkim co go w życiu spotkało jest to niestety całkowicie naturalne. A spotkało go z całą pewnością coś złego :-( Proszę pomóżcie znaleźć mu dom, w którym będzie kochany i szanowany. Piesek ma około roku - prawdopodobnie. Jeżeli nie możecie przygarnąć go na stałe prosimy dla niego o dom tymczasowy aby nie musiał przebywać w schronisku. Znajduje się obecnie w schronisku w Łodzi na ul. Marmurowej 4. Potrzebny jest pilnie domek! Daj mu mu drugą szanse na życie! nie pozwólmy aby umarł z tęsknoty i smutku!!
Podaję kontakt do Pani Magdy która go znalazła i wie na jego temat najwięcej
tel. 508-373-073, e-mail kulec@o2.pl

 

 

16 marzec 2007

2 tydzień z życia plastusi

Za kilkanaście godzin, a dokładnie pomiędzy 8:45 a 13:37, maluchy skończą dwa tygodnie :-) Kolejny tydzień jedzenia, spania i nowość ... mikrowarczenia i od czasu do czasu mikroszczekania. Małe kluski rosną szybko, ale nie chcą otworzyć oczek. Pojawiły się pierwsze nieśmiałe dziureczki w kącikach oczu i kto wie czy jak rano wstanę nie zobaczę pierwszych, przepięknych błękitnych oczu :-) Na razie po omacku, na coraz silniejszych łaputkach, zwiedzają legowisko. Baron  chyba z nudów zaczął już ucieczki z legowiska. Jak na razie na gigancie był tylko raz ale słyszeli go chyba nawet na ulicy :) Oczywiście zaznaczył teren :), a położony koło mamy po prostu się przytulił i zasnął. Obserwowanie maluchów w ich pierwszej jakże trudnej sztuce chodzenia jest wspaniałe. To niby tak banalne, ale widać w tym tak wiele zaangażowania. Nie wychodzi im a jednak się nie poddają i ćwiczą dalej.

Po dwóch tygodniach udało nam się w końcu dojść do porozumienia i maluchy otrzymały juz swoje imiona które nie zostaną znowu pozmieniane ;-) Ostatecznie mamy córcie o imionach BLACK MAGIC czyli Czarna Magia i BLIZZARD czyli Zamieć. Chłopaki oprócz BARONA, któremu imię nadał mu Pan Waldemar u którego zamieszka, dostały imionka: BRAVEHEARD czyli Waleczne Serce, BE HAPPY - Szczęśliwy i BANDITO choć wcale nie jest bandziorem ;) Po prostu bardzo mi się to imię podoba. Na podstronie dzidziusi w "szczeniaczkach" są ich pierwsze portreciki :)

Ps. Tylko na zdjęciach wyglądają na słodkie, spokojne aniołki. Na prawdę są niesamowicie energiczne i wszędobylskie, cudem udało mi się je uspać do zdjęć :) Znam ich słaby punkt :) Wystarczy pogłaskać chwilkę brzuszek i mamy śpiące królewny :-)

 

 

10 marzec 2007

1 tydzień z życia plastusi

Pierwsze 7 dni życia maluchów pokazały nam jak różnią się one od dzieci Aiszi :-) Jedynym podobieństwem jest to, że praktycznie tylko śpią, jedzą i szybko rosną (przez 7 dni podwoiły prawie swoją wagę), ale to wszystko. Komfortowe warunki w jakich przystępują do konsumpcji (szósteczka ma do dyspozycji 10 cycusiów) sprawiają wrażenie jakby wszystkie były tak samo zajadłe. Nie ma "walki" o największe sutki, przepychanek pod rodzeństwem w celu "usunięcia przeciwnika".  Jednak to co najbardziej je różni od dzieci Aiszi to ich zamiłowania wokalne. Maluchy jeszcze nie słyszą wiec chyba nie zdają sobie sprawy z tego że całymi dniami śpiewają. Nie płaczą, nie "wydzierają się" tylko po prostu śpiewają. Brzmi to jak śpiew Gizmo z "Gremlinów" ślicznie :-)

Mimo, że o charakterach jeszcze nic nie można powiedzieć, jest parę szczegółów które można zauważyć. Zielony chłopczyk jest wielkim, grubym miśkiem-śpiochem, który bardzo dużą wagę przywiązuje do oszczędzanie zdobytych kalorii. W zasadzie powinien się nazywać "Born to be eat". Standardowo zasypia z cycem w buzi a jak od niego "odpadnie" zmęczony ssaniem buzi nie zamyka nadal :-) Największy "wariat" to żółty piesek. Chyba pokonał w swoim siedmiodniowym życiu "najdłuższą trasę". Największy śpiewak i awanturnik to błękitny chłopiec. Wiadomo dokładnie kiedy się obudził daleko od mamy bo słychać go wtedy nawet w drugim pokoju. Najmniejszym i najspokojniejszym z chłopców jest maluch granatowy. Spokojny, o słodziutkim wyrazie pyszczka. Jak dla mnie będzie z nich najspokojniejszy, ale kto wie, może to się zmieni :-) Dziewczynki to przeciwieństwa córek Aiszi. Tamte były zdecydowanie większymi zadziorami od chłopaków. Tutaj nie. Dziewczynki są spokojne i najzwyczajniej przespały i przejadły swoje dotychczasowe życie. Nawet gdyby nie miały wstążeczek wiadomo która jest która. Różowa dziewczynka 70% czasu przesypia z brzusiem do góry ;-), a czerwona to mała ekshibicjonistka która notorycznie zdejmuje "ubranko" tj. wstążeczkę :-)

 

 

05 marzec 2007

Bubka została mamą :)

Pierwsze szczenięta Bubki są już na świecie!!! 3 marca w sobotni poranek Bubka została mamą 4  pięknych chłopców i 2 dziewczynek. Wszystkie szczenięta są zdrowe i piękne, niesamowicie energiczne i strasznie słodkie.  Ich całe życie w tej chwili to spanie i jedzenie. Nie sposób się od nich oderwać w związku z czym wszelkie obowiązki domowe są chwilowo zaniedbywane :-)  Bubka jest wspaniałą matką - o szczeniaki stara się wzorcowo, jest bardzo delikatna, małe są czyściutkie i najedzone, a w legowisku jest wzorowy aż niewiarygodny porządek :-)  Jestem bardzo zmęczona, ale zachwycona i szczęśliwa.

 

 

 

28 luty 2007

GUZIK - SZNAUCER ŚREDNI - PORZUCONY, CHUDY, SMUTNY :(
2 mies. temu trafił do schroniska w Szczecinie, z dnia na dzień ktoś pozbył się psa. Pies bardzo to przeżył, schudł, w boksie był z dużymi psami, które go przeganiały. Stracił na urodzie, był głodny, brudny, chudy i smutny. Aż pojawiła się nadzieja - jest dla niego domek! Guzik przebył długą drogę ze Szczecina do Krakowa ale po jednym dniu okazało się że nie spełnił oczekiwań i "pseudo" właściciele znowu go oddali.
Psiak jest teraz w hoteliku pod Krakowem. Nie wie dlaczego tak się tuła z miejsca w miejsce :(
BARDZO POTRZEBUJE NOWEGO DOMU. To miły i spokojny pies. Ma ok. 8-9 lat. Widać że był w domu, jest nauczony czystości, lubi leżeć na fotelu. Ślicznie jeździ samochodem. Nie nadaje się do budy :( Nie zasługuje na takie traktowanie. Więcej informacji i kontakt znajdziecie na
aukcji Allegro

GUZIK ZNALAZŁ JUŻ NOWY DOMEK :-)

 

 

 

 

28 styczeń 2007

Pierwsza tegoroczna wystawa za nami. Do Głogowa pojechałam z Bastianem który mimo wystarczającej ilości wniosków na Championa Polski cały czas nie miał wymaganego odstępu czasu miedzy pierwszym a ostatnim CWC. W końcu ten czas minął i mogliśmy jechać po małe CWC ;-)

Udało się :-) Bastian dostał kolejny wniosek CWC, został Najlepszym Psem w Rasie i tym samym spełnił wszystkie warunki aby być CHAMPIONEM POLSKI Moja ukochana chudzina która nie miała nigdy jechać na wystawy jest Championem, jestem z niego strasznie dumna i bardzo szczęśliwa :-)

 

 

 

23 styczeń 2007

Nadeszła w końcu długo oczekiwana zima :-) Bubka chyba doszła do wniosku, że jako ciężarnej nie wolno jej się forsować i woli leżeć w łóżku niż szaleć po śniegu a Aisza dotrzymuje jej dzielnie towarzystwa :-) Chyba się dziewczynkom pogorszyło bo to do nich nie podobne ;-)

Styczniowe zdjęcia Bastiana w jego fotogalerii

 

     

 

 

01 styczeń 2007

Po przebyciu razem z nami długiej drogi do Czech BUBKA spotkała się na miejscu z urodziwym, świetnie urodzonym i wielce utytułowanym wybrankiem Ave Concorde Mont-Blanc. Spotkanie udało się znakomicie i mamy nadzieję, że będzie również owocne. Teraz pozostało nam tylko cierpliwie czekać na owe owoce ;-) Szczeniaczki urodzą się na przełomie lutego i marca a wszystkie nasze Artaxikowe Aniołki będą miały imiona na literkę "B". Więcej o spodziewanych maluchach w dziale "Szczeniaczki"

 

...........................................................

Archiwum '06 | Archiwum '05 | Archiwum '04

 

...........................................................

Do góry  |  WSTECZ

 
 
 

Copyright ©   - Hodowla sznaucerów średnich pieprz i sól