Źródło:
www.psychpsa.cad.pl
Autor artykułu -
mgr inż.
Joanna Kosińska, specjalistka psychologii zwierząt
..............................................................................................................................................................
W naturze, tylko przez pierwsze tygodnie życia szczenięta pozostają w
bliskim kontakcie ze swoją matką. Potem, stopniowo suka pozostawia je na
coraz dłużej, stają się coraz bardziej samodzielne, aż w końcu osiągają
całkowitą niezależność tracąc związki z matką.
Gdy szczenię trafia do rąk nowych właścicieli, nie jest ono jeszcze
całkowicie samodzielne. Podczas pierwszej nocy zwykle "płacze", nie chce
spać samo na swoim posłaniu i najczęściej właściciel lituje się, i
szczenię spędza tę noc razem z nim w łóżku. Podczas kolejnych nocy jest
podobnie, w ciągu dnia właściciel poświęca całą swoją uwagę szczenięciu,
bez przerwy się nim zajmując, pieszcząc je, przemawiając do niego bez
przerwy, itd. Szczenię staje się coraz starsze. Jednak nadal śpi razem z
właścicielem, śledzi każdy jego ruch, nie spuszcza go z oka, chodzi za
nim wszędzie nie chcąc ani przez chwilę być bez niego (próbuje wejść za
nim nawet do WC). Podobnie, do nadmiernego związku uczuciowego z
właścicielem (lub właścicielami) może dojść wtórnie w przypadku, gdy
przez dłuższy czas pies jest w centrum zainteresowania, pod troskliwą
opieką, np. w trakcie choroby, gdy pies jest adoptowany ze schroniska,
itp.
Gdy pojawia się konieczność pozostawienia psa w domu, pojawia się
problem - lęk separacyjny. Pozostawiony sam w domu pies wyje, szczeka,
rozpaczliwie wzywając swojego właściciela. Często niszczy przedmioty w
mieszkaniu szukając śladów zapachowych swojego pana. Gryzie fotele , na
których lubi siadać właściciel, jego przedmioty osobiste, bieliznę,
ubrania, książki, itp. Zdarza się, że pies oddaje nerwowo mocz lub kał,
wymiotuje, wylizuje i wygryza sobie rany na ciele.
Widząc wracającego właściciela pies wpada w istny szał dziecięcej
radości. Jeżeli właściciel reaguje na tę przesadną radość tuląc psa,
próbując wynagrodzić mu w ten sposób rozłąkę ,mówiąc "biedny piesek,
niedobry pan zostawił cię na tak długo !", wtedy wzmacnia jeszcze
bardziej to infantylne zachowanie. Często bywa też, że właściciel widząc
zdewastowane mieszkanie karci psa, uważając jego zachowanie za przejaw
złośliwości (oczywiście jest to błędne - pies gryzie przedmioty, bo jest
przerażony, że pan go zostawił i próbuje odnaleźć jego zapach). Gdy po
powrocie do domu właściciel krzyczy na psa, ten odruchowo przyjmuje
postawę poddańczą (którą wielu właścicieli uważa błędnie za poczucie
winy). Pies nie rozumie o co chodzi właścicielowi i po pewnym czasie
zaczyna bać się powrotów właściciela, gdyż zaczynają się one mu kojarzyć
z karą. Strach pogłębia niewłaściwe zachowania psa, doprowadza do
sytuacji, że słysząc wracającego właściciela pies chowa się np. pod
szafą i gryzie ze strachu właściciela, gdy tamten próbuje go stamtąd
wyciągnąć.
Drugim następstwem braku niezależności psa (jego nadmiernym
przywiązaniem do właściciela) jest tzw. "zazdrość". Osoba, do której
pies jest nadmiernie przywiązany, staje się jego wyłączną własnością.
Pies nie pozwala się do niej nikomu zbliżyć, staje się agresywny w
stosunku do wszystkich, którzy tego próbują. Wielu właścicieli jest
dumnych, że mają takiego psa, który nie da ich nawet dotknąć. Jednak
szczególnie gdy pies ma skłonności do dominacji, staje się on wręcz
niebezpieczny i sytuacja zaczyna być groźna.