|
Szkolenie psa - Od czego zacząć szkolenie swojego psa?
Źródło:
www.azorres.pl
Autor artykułu - Aneta Awtoniuk, Instruktor Szkolenia
Psów; Behawiorysta, Terapeuta Zachowań Zwierząt
AZORRES - Szkoła dla Psów, Gabinet Terapii Zachowań Zwierząt (Warszawa)
Kontakt: e-mail azorres@azorres.pl,
tel. 510 257 940
..............................................................................................................................................................
1. OD POCZĄTKU

Od razu, kiedy pies
trafia do Twojego domu, zacznij go uczyć. Najpierw ustal teren, na którym wolno
psu się bawić, załatwiać swoje potrzeby podczas kwarantanny, wyznacz mu
legowisko – miejsce tylko dla niego, gdzie będzie miał spokój i gdzie będzie
mógł wypocząć. Potem KONSEKWENTNIE przestrzegaj wyznaczonych przez siebie zasad.
Większość problemów z psami bierze się stąd, że sami właściciele mieszają psom w
głowach, raz pozwalając na coś, a raz zabraniając tego samego. W takiej sytuacji
pies po prostu nie wie, czego mu nie wolno, więc na wszelki wypadek próbuje
wszystkiego.
Foto - Pierwsze
chwile w nowym domu - wyznaczamy miejsce na legowisko, zaciszne, ale takie, z
którego widać większość domu.
2. OD SIEBIE
Zanim zaczniesz uczyć
innych, sam się naucz – opanowania, cierpliwości, trzymania emocji na wodzy.
Musisz być bardziej cierpliwy niż przy wychowywaniu dzieci – pies nie rozumie
tego, co do niego mówisz, nie posiedzi spokojnie w miejscu, wszędzie go pełno.
Jeśli masz zły humor, nie ćwicz z psem. Zwierzaki czują nasze nastroje,
odczytują je nawet po innych niż zwykle napięciach mięśni, które powodują, że
inaczej pachniemy, inaczej chodzimy. Dla nas to niezauważalna zmiana, ale Twój
pies się martwi o Ciebie, a nie skupia się na wykonywaniu zadań, jakie mu
dajesz.
Denerwowanie się na
psa nic nie pomoże – utrudni jedynie kontakt z nim.
3. OD POZNANIA PSA
Zanim zaczniesz uczyć
psa, musisz wiedzieć, co na niego działa. Pisałam o tym w poprzednim artykule
(motywatory!). Są psy, które gotowe są zwinąć się w precel i stanąć na uszach w
zamian za rzut patyka lub piłki, a są psy, które zrobią wszystko za kawałek
żółtego sera a piłkę obejdą szerokim łukiem. Musisz wiedzieć, co działa na
Twojego psa, żeby móc go tym nagradzać za wykonanie zadania.
Najprościej sprawdzić
motywator pokazując psu w jednej dłoni piłkę, a w drugiej coś pysznego – to, co
pierwsze wybierze pies, najprawdopodobniej stanowi dla niego silniejszy bodziec.
Musisz tę próbę powtórzyć za jakiś czas (jutro), w innych okolicznościach, aby
potwierdzić wynik i wykluczyć przypadkowość wyboru. To ważny moment w Twojej
pracy z psem. Nie zrób błędu. Pies nie wykonuje komend z miłości do Ciebie – ale
z miłości do pasztetu już owszem. To zupełnie jak Ty – nie chodzisz do pracy z
miłości do szefa (mam nadzieję), ale z miłości do stanu konta na koniec każdego
miesiąca.
4. Od ustalenia celu
Musisz wiedzieć,
CZEGO i PO CO chcesz nauczyć swojego psa. Wyznacz sobie cele – długoterminowe i
krótkoterminowe. Jeśli chcesz, aby Twój pies wygrywał zawody obedience, to na
pewno inaczej będziesz go szkolić, niż jeśli chcesz tylko, aby wracał do Ciebie
na każde zawołanie podczas spaceru. Ale to Ty musisz wiedzieć, czego chcesz od
swojego psa. Najgorzej zmienić decyzję w trakcie szkolenia – kiedy Tobie
wzrośnie apetyt na to, co ma umieć Twój pies, to jest Twój problem. Nie masz
prawa obarczać nim psa. Doprowadź zajęcia do końca zgodnie z planem, a potem
opracuj następny plan na nauczenie psa tych nowych umiejętności, które chcesz,
żeby pies posiadł. Wiesz już, jak uczy się pies – jeśli zmienisz mu plan
powtórzeń, zapomni to czego już się nauczył, bo nie utrwalisz tego
wystarczająco. Pamiętaj o planie i trzymaj się go.
5. Od zarezerwowania czasu na pracę z
psem
Nie możesz szkolić
psa od przypadku do przypadku. Także praca na zajęciach w Szkole dla Psów dwa
razy w tygodniu nie wystarczy. Jeśli chcesz mieć efekt, weź pod uwagę możliwości
psa – inne u owczarka niemieckiego, inne u mopsa, ale także inne u psa
półrocznego, a inne u dwuletniego.
Podstawą są częste
powtórki i silne pozytywne wzmacnianie pożądanych zachowań.
Prawda jest taka, że
kiedy zaczynasz szkolenie psa, uczysz go właściwie ciągle. Twój pies prezentuje
na co dzień wiele zachowań, jakie możesz wzmocnić. Wykorzystaj to. Sprawisz tym
samym, że szkolenie odbędzie się mimochodem i stanie się Twoją zabawą z psem, a
przecież o to chodzi!
6. Od przygotowania siebie i domu

Zawsze miej przy
sobie kliker i stosowną nagrodę (smakołyki, piłkę, sznur do przeciągania).
Pamiętam, jak sama zaczynałam uczyć swojego psa – każda kieszeń każdej kurtki
śmierdziała smakołykami a w torebce nosiłam nie pilniczek do paznokci, tylko
piszczącą piłkę. Opłaciło się.
Pamiętasz – klikerem
zaznaczasz zachowanie, które chcesz wzmocnić, a smakołykiem czy zabawą
nagradzasz. 1 klik = 1 nagroda. Nie oszukuj psa klikając kilka razy a
nagradzając raz. Dopiero z czasem możesz ograniczać nagrody, na początku pilnuj,
żeby zawsze pies dostał „zapłatę”. Porozstawiaj też w domu kubki ze smakołykami
– będzie Ci łatwiej nagradzać psa za właściwe zachowanie, gdy smakol będzie cały
czas pod ręką.
Kiedy używasz
smakołyków na zewnątrz, nigdy nie trzymaj ich w szeleszczącej torebce – pies
skojarzy szelest folii z pychotą i potem już zawsze, gdy usłyszy/ zobaczy
foliowy woreczek będzie czekał na smakołyk. W skrajnych wypadkach zacznie
przeszukiwać sklepowe reklamówki mijanych na spacerze ludzi w poszukiwaniu
smakołyków.
Foto - Skórzana
sakiewka Azorres na smakołyki - idealna, bo łatwo ją przypiąć do paska, szlufki,
nosić na smyczy na szyi, nie szeleści i smakołyk zawsze jest pod ręką. Można
zamówić w Szkole Azorres.
7. Od ćwiczeń głosowych
Komunikując
się z psem we własnym języku, którego przecież pies nie rozumie!, musisz mu
ułatwiać jak tylko możesz. Wskazane jest, aby komendy słowne wprowadzać razem z
optycznymi znakami, których już zawsze będziesz używać dla danego słowa. Ale
żeby te słowa brzmiały dla psa jasno i precyzyjnie, musisz nauczyć się modulować
własny głos. Różnicuj ton głosu dla różnego rodzaju przekazów.
Komendy
wydawaj głosem spokojnym, stanowczym, partnerskim. NIGDY NIE KRZYCZ NA PSA. Pies
słyszy 100 razy lepiej niż człowiek, nie martw się więc, że nie słyszał Twojej
komendy. Jeśli nie chce jej wykonać, to albo nie rozumie czego od niego chcesz,
albo jest nie dość zmotywowany. Darcie się na psa jest oznaką wyłącznie Twojego
słabego charakteru i kompleksów, jakie próbujesz wyleczyć rozkazując komuś
słabszemu od siebie (jeśli w szkole tresury do jakiej trafisz, zauważysz, ze
treserzy podnoszą głos na psy lub uczestników, zmykaj stamtąd gdzie pieprz
rośnie!).
Kiedy
chwalisz psa, rób to nieco wyższym tonem. Takie dźwięki są przyjemne
dla psa, dobrze mu się kojarzą. Gdy chwalisz, nie gadaj do psa rozbudowanymi,
wielokrotnie złożonymi zdaniami, a krótkimi czułymi radosnymi komunikatami, np.
„dooobry pies”. Staraj się używać tego samego sformułowania za każdym razem,
żeby się utrwaliło.
Do szkolenia i w
ogóle życia z psem przyda Ci się komenda przerywająca
zachowanie. Wybierz jasną komendę w rodzaju „nie” lub „fe”, której będziesz
używać zawsze, gdy będziesz chcieć, aby Twój pies przestał robić to, co
aktualnie robi. Komendę przerywającą zachowanie wymawiaj zdecydowanie, trochę
ostrzej niż standardowe komendy, ale pamiętaj: NIGDY NIE KRZYCZ NA PSA. Pies nie
może bać się Twojego głosu.
Foto - Pierwsze
nauki - każda okazja jest dobra, żeby powiedzieć psu, co mu wolno, a czego nie.
8. Od ustalenia wyraźnych zasad
Pierwsza z nich dotyczy określenia celu, to już wiesz. Ale zaraz po niej jest
zasada, żeby nie powtarzać psu kilka razy tej samej komendy. Nawet na początku
nauki wydawaj komendę tylko raz. Każda powtórka skutkuje tym, że zamiast usiąść
po pierwszym „siad”, pies poczeka – bo tak Ty go nauczyłeś – aż powiesz „siad”
piąty raz i dopiero wtedy usiądzie.
9. Od urozmaiceń
Oczywiście na początku ucz psa w domu – w znanym mu miejscu, gdzie nie ma
rozpraszaczy. Jednak nawet w domu zmieniaj pomieszczenia, w których uczysz psa.
Nie możesz go przyzwyczajać, że w salonie jest nauka, ale już w kuchni nie musi
się Ciebie słuchać. Kiedy udaje Ci się uzyskać 100% skuteczności w domu, wyjdź z
ćwiczeniami na zewnątrz. Zmieniaj miejsca. Wprowadzaj rozproszenia. Moi Kursanci
skarżą się czasem, że psy słuchają ich tylko na „naszej” polance na Polu
Mokotowskim, gdzie prowadzimy zajęcia. Wiem po takich słowach, że nie pracują ze
swoimi psami poza zajęciami w Szkole. Bo gdy nie ćwiczysz z psem codziennie
podczas spacerów w różnych punktach, ten uczy się, że pracuje tylko na lekcjach,
a na co dzień już nie musi.
10. Od zaangażowania WSZYSTKICH
domowników
Jeśli to Ty pracujesz z psem na zajęciach w Szkole dla Psów, stajesz się od razu
także nauczycielem. Po powrocie do domu musisz pokazać rodzinie co nowego umie
pies i nauczyć ich jak wymagać tego od psa. Szkolenie tylko wtedy będzie miało
sens, gdy pies będzie słuchał i reagował na komendy każdego z domowników. Nie
wierz w bzdury czasem opowiadane przez hodowców o tym, że „to pies jednego
właściciela”. Pies żyjący z ludzką rodziną, musi słuchać każdego jej członka. |